Nieznany numer, a po odebraniu konsultant z firmy Kruk, Ultimo, Best albo Intrum pyta o spłatę zadłużenia. Dla wielu osób to pierwszy kontakt z windykacją w życiu i moment pełen znaków zapytania: skąd ta firma ma mój numer, dlaczego dzwoni zamiast banku i czy w ogóle z nią rozmawiać. Po kolei.
Dlaczego dzwoni firma, z którą nie podpisywałeś umowy
Stoi za tym cesja wierzytelności. Bank, operator komórkowy, firma pożyczkowa czy dostawca energii może sprzedać niespłacone długi wyspecjalizowanej firmie, zwykle w dużych pakietach i za ułamek wartości nominalnej. Od momentu cesji spłaty dochodzi nowy wierzyciel (albo działający na jego zlecenie windykator), a Ty powinieneś dostać pisemne zawiadomienie o przelewie wierzytelności.
Duże podmioty na polskim rynku to m.in. Kruk, Best, Ultimo, Intrum, EOS i Hoist. To legalnie działające spółki, część z nich notowana na giełdzie. Nie zmienia to zasady ograniczonego zaufania: skoro dług zmienił właściciela, masz prawo dokładnie sprawdzić, kto i o co się upomina.
Najpierw zweryfikuj, kto naprawdę dzwoni
Pod windykację podszywają się też oszuści, licząc, że wystraszony rozmówca zapłaci „zaległość” BLIK-iem albo poda dane karty. Zasady bezpieczeństwa:
- poproś o pełną nazwę firmy, sygnaturę sprawy i nazwę pierwotnego wierzyciela,
- nie podawaj danych osobowych ani numeru PESEL „do weryfikacji” osobie, która sama do Ciebie zadzwoniła,
- sprawdź numer w wyszukiwarce: numery prawdziwych firm windykacyjnych mają zwykle setki komentarzy, a najczęściej zgłaszane zobaczysz w kategorii windykacja,
- płać wyłącznie na rachunek wskazany w oficjalnym piśmie, nigdy na numer telefonu BLIK.
Rozmawiać czy odkładać słuchawkę
Jeśli dług faktycznie jest Twój, rozmowa zwykle się opłaca. Firmy, które kupiły wierzytelność za ułamek ceny, mają duże pole do negocjacji: rozłożenie na raty, umorzenie części odsetek, czasem redukcję kwoty przy szybkiej spłacie. Poproś o każdą propozycję na piśmie i porównaj ją ze swoimi możliwościami.
Jest jedno poważne „ale”. Podpisanie ugody albo prośba o raty to uznanie długu, które przerywa bieg przedawnienia. Przy starych zobowiązaniach bywa to różnica między długiem, którego sąd już nie zasądzi, a długiem odnowionym na kolejne lata. Zanim cokolwiek podpiszesz, przeczytaj nasz poradnik o przedawnieniu długu.
Jeżeli zobowiązanie nie jest Twoje, nie negocjuj: zakwestionuj je pisemnie według kroków z tekstu windykacja dzwoni o nie mój dług.
Co się dzieje, gdy odmówisz spłaty
Windykacja polubowna ma swoje granice, które opisujemy w tekście o prawach dłużnika i nękaniu. Kolejny krok wierzyciela to zwykle pozew, najczęściej w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Nakazu zapłaty nie wolno ignorować: na sprzeciw masz dwa tygodnie od doręczenia, a po jego wniesieniu sprawa trafia do zwykłego sądu, gdzie wierzyciel musi udowodnić dług dokumentami. Wiele pozwów o stare, kupione w pakietach długi upada właśnie na tym etapie.
Najczęściej zadawane pytania
Czy firma windykacyjna może zająć moje konto lub pensję?
Nie. Zajęcia prowadzi wyłącznie komornik na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Firma windykacyjna może wzywać do zapłaty i negocjować, ale nie ma dostępu do Twojego rachunku ani wynagrodzenia.
Skąd windykacja ma mój numer telefonu?
Najczęściej z dokumentacji przekazanej przy cesji: numer podany kiedyś bankowi czy operatorowi wędruje razem z długiem. Zdarzają się też numery nieaktualne lub błędne, dlatego telefony trafiają czasem do osób niezwiązanych ze sprawą.
Dostałem SMS „spłać zadłużenie” z linkiem do płatności. Czy to prawdziwa windykacja?
Traktuj taki SMS jak próbę oszustwa, dopóki nie zweryfikujesz go u źródła. Prawdziwy wierzyciel wskazuje rachunek bankowy w piśmie i nie ponagla linkiem do bramki płatności. Nie klikaj, sprawdź numer nadawcy i skontaktuj się z firmą przez jej oficjalną infolinię.
Czy stary dług u operatora może wrócić po wielu latach?
Telefon z propozycją spłaty może się zdarzyć nawet po latach, bo przedawniony dług nie znika. Co innego jego dochodzenie przed sądem: roszczenia z umów telekomunikacyjnych przedawniają się po 3 latach, a przedawniony pozew przeciwko konsumentowi sąd oddali z urzędu.
