Czym jest oszustwo z klonowaniem głosu?
Narzędzia sztucznej inteligencji potrafią dziś odtworzyć barwę i sposób mówienia konkretnej osoby na podstawie krótkiego nagrania, na przykład z mediów społecznościowych, relacji wideo albo poczty głosowej. Oszuści wykorzystują to, by zadzwonić „głosem” kogoś, komu ufasz (dziecka, wnuka, współmałżonka czy szefa), i pod presją emocji wyłudzić pieniądze lub dane. To nowsza, groźniejsza odmiana klasycznego oszustwa „na wnuczka”.
Jak to działa w praktyce
- Telefon od „bliskiej osoby” w panice: wypadek, areszt, pilny przelew „na już”.
- Głos brzmi znajomo, bo został sklonowany; numer bywa dodatkowo podstawiony (spoofing).
- Presja czasu i prośba o dyskrecję („nikomu nie mów”).
- Czasem rozmowę „przejmuje” rzekomy pełnomocnik albo policjant i podaje instrukcje przekazania gotówki lub przelewu.
Skala problemu rośnie szybciej niż świadomość
Jeszcze w 2023 roku analitycy naliczyli na świecie około pół miliona deepfake'ów audio i wideo. W 2025 roku było ich już około 8 milionów. Rosną też pieniądze: straty z oszustw polegających na podszywaniu się pod inne osoby przekroczyły w 2025 roku 3,5 miliarda dolarów, o 19% więcej niż rok wcześniej.
Do sklonowania głosu wystarczy dziś kilkanaście sekund nagrania. Tyle znajdzie się w niejednej relacji na Instagramie, filmiku z wakacji czy nawet na poczcie głosowej. Co gorsza, ataki przestają wymagać człowieka po drugiej stronie słuchawki. W 2025 roku badacz z amerykańskiego Uniwersytetu Rutgersa zbudował eksperymentalny system AI, który sam wybierał ofiarę, dzwonił sklonowanym głosem bliskiej osoby i na bieżąco reagował na jej odpowiedzi. To, co kiedyś wymagało zorganizowanej grupy, powoli staje się usługą do wynajęcia.
Klony głosu w Polsce: od fałszywych reklam po pierwszy pozew
W polskim internecie klonowanie głosu najczęściej widać w fałszywych reklamach inwestycyjnych, w których znane osoby rzekomo polecają „pewny sposób na zysk”. Schemat tego oszustwa rozkładamy na części w artykule o fałszywych inwestycjach przez telefon.
Sprawa trafiła już także na wokandę. W listopadzie 2025 roku do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął pierwszy w Polsce pozew dotyczący komercyjnego wykorzystania głosu wygenerowanego przez AI: znany lektor Jarosław Łukomski pozwał firmę, która bez jego zgody użyła klonu jego głosu w płatnej kampanii reklamowej. Precedensu jeszcze nie ma, ale sygnał jest czytelny: głos to dobro osobiste i jego kradzież przestaje uchodzić płazem.
Warto przy tym wiedzieć, że polskie prawo nie ma osobnego przepisu o klonowaniu głosu. Nie znaczy to jednak, że oszust jest bezkarny. Wyłudzenie pieniędzy sklonowanym głosem to zwykłe oszustwo z kodeksu karnego, niezależnie od tego, jaką techniką się posłużył.
Czy sklonowany głos da się rozpoznać?
Coraz trudniej. Najlepsze klony oddają barwę, akcent i charakterystyczne powiedzonka, a szum rozmowy telefonicznej maskuje niedoskonałości. Mimo to kilka rzeczy powinno zapalić lampkę: płaska lub dziwnie równa intonacja, nienaturalne pauzy, unikanie odpowiedzi na nieoczekiwane pytania oraz rozmowa, która uparcie wraca do jednego tematu, czyli pieniędzy.
Nie buduj jednak bezpieczeństwa na własnym słuchu. Skoro klon potrafi zmylić nawet bliskich, jedynym pewnym testem pozostaje weryfikacja poza tą rozmową: rozłącz się i oddzwoń na zapisany numer albo zadaj pytanie, na które odpowiedź zna tylko prawdziwa osoba.
Jak się bronić
- Głos nie jest już dowodem tożsamości, więc nagłą prośbę o pieniądze traktuj jak sygnał ostrzegawczy.
- Rozłącz się i oddzwoń na znany, zapisany numer tej osoby. Zweryfikuj sprawę niezależną drogą.
- Umówcie w rodzinie „hasło bezpieczeństwa”, czyli proste pytanie i odpowiedź, których oszust nie zna.
- Ogranicz publiczne nagrania swojego głosu i nie potwierdzaj danych na żądanie dzwoniącego.
Co zrobić, gdy odebrałeś taki telefon lub przelałeś pieniądze
- Nie zwlekaj: jeśli wykonałeś przelew, natychmiast zgłoś go bankowi, bo jest szansa na zatrzymanie środków.
- Zabezpiecz dowody (numer, godzina, treść rozmowy) i zgłoś sprawę policji.
- Numer sprawdź i oznacz w wyszukiwarce, aby ostrzec innych użytkowników.
Najczęściej zadawane pytania
Czy naprawdę można sklonować czyjś głos?
Tak. Dzisiejsze narzędzia AI potrafią odtworzyć głos z krótkiego nagrania. Dlatego sam znajomy głos w słuchawce nie jest już dowodem, że dzwoni właśnie ta osoba.
Ile nagrania wystarczy do sklonowania głosu?
Kilkanaście sekund, a przy dobrych narzędziach jeszcze mniej. Materiałem może być relacja z mediów społecznościowych, wypowiedź na firmowym nagraniu albo poczta głosowa. Im więcej publicznych nagrań Twojego głosu, tym łatwiejszy jesteś do podrobienia.
Czy klonowanie głosu jest w Polsce karalne?
Osobnego przepisu o klonowaniu głosu nie ma, ale wyłudzenie pieniędzy takim sposobem to zwykłe oszustwo z kodeksu karnego. Głos jest też dobrem osobistym: w listopadzie 2025 roku do warszawskiego sądu trafił pierwszy polski pozew przeciwko firmie, która użyła klonu głosu lektora w reklamach bez jego zgody.
Po czym poznać oszustwo z deepfake głosowym?
Po schemacie: nagła, emocjonalna prośba o pieniądze, presja czasu, prośba o dyskrecję i nietypowy sposób płatności. Mechanizm jest taki sam jak w oszustwie „na wnuczka”.
Jak zabezpieczyć się w rodzinie?
Umówcie proste „hasło bezpieczeństwa” do weryfikacji w nagłych sytuacjach oraz zasadę: zawsze oddzwaniamy na znany numer, zanim przekażemy komukolwiek pieniądze.
Przelałem pieniądze po takim telefonie, co robić?
Natychmiast zgłoś przelew bankowi, zabezpiecz dowody i zawiadom policję. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na odzyskanie środków.




