To oszustwo nie zaczyna się od telefonu z nieznanego numeru, tylko od miłego „cześć” na Facebooku, Instagramie albo w aplikacji randkowej. Kończy się utratą oszczędności, a często też czymś trudniejszym do naprawienia: zawstydzeniem, które sprawia, że ofiary nie zgłaszają sprawy nikomu. Romance scam to jedno z najbardziej dochodowych oszustw na świecie i działa według zaskakująco powtarzalnego scenariusza.
Jak wygląda scenariusz krok po kroku
Najpierw kontakt: atrakcyjny profil, który sam się odzywa. Inżynier na platformie wiertniczej, lekarka na misji, żołnierz na zagranicznym kontrakcie, wdowiec z dzieckiem. Zawód jest zawsze taki, by tłumaczył dwie rzeczy: brak możliwości spotkania i przyszłe „problemy finansowe”.
Potem szybkie przeniesienie rozmowy poza serwis, zwykle na WhatsApp lub Telegram, żeby ewentualna blokada konta na portalu nie przerwała kontaktu. Następują tygodnie budowania więzi: codzienne wiadomości, „dzień dobry kochanie”, plany wspólnej przyszłości. Oszust pisze dużo i regularnie, bo pracuje na kilkanaście ofiar naraz, często według gotowych skryptów.
Wreszcie kryzys: zatrzymana przesyłka na cle, nagła operacja, zablokowane konto, bilet do Polski, który trzeba opłacić. Kwoty zaczynają się od kilkuset złotych i rosną. Coraz częściej zamiast prośby o przelew pojawia się „okazja inwestycyjna”: wspólne inwestowanie w kryptowaluty na podstawionej platformie, opisane szerzej w tekście o fałszywych inwestycjach.
Czerwone flagi, które widać wcześnie
- Osoba nigdy nie zgadza się na rozmowę wideo albo zrywa ją po chwili „przez słaby zasięg”. Uwaga: pojedyncze krótkie wideo przestało być dowodem, bo oszuści używają klonowania głosu i deepfake’ów.
- Wyznania miłosne padają nienaturalnie szybko, zanim w ogóle się poznaliście.
- Każda propozycja spotkania kończy się przeszkodą, a każda przeszkoda kosztuje.
- Zdjęcia wyglądają jak z sesji. Sprawdź je wyszukiwarką obrazów; kradzione fotografie to standard.
- Rozmowa schodzi na pieniądze, kryptowaluty albo „pewne inwestycje”.
- Prośba o dane, kody BLIK, a nawet o odbieranie przelewów „w jego imieniu”: w tym ostatnim przypadku ofiara bywa nieświadomym słupem do prania pieniędzy.
Jak się chronić i jak chronić bliskich
Zasada jest jedna i bezwzględna: nie wysyłaj pieniędzy osobie, której nie poznałeś na żywo, niezależnie od tego, jak długo i jak pięknie pisze. Żadne cło, operacja ani bilet nie są wyjątkiem.
Romance scam często dotyka osoby starsze i samotne, dlatego jeśli rodzic lub dziadek nagle wspomina o „znajomej z internetu”, która potrzebuje pomocy finansowej, potraktuj to jak sygnał alarmowy i porozmawiaj bez oceniania. Podpowiedzi, jak prowadzić takie rozmowy, zebraliśmy w poradniku o ochronie seniorów przed oszustami.
Wysłałeś pieniądze? Działaj, wstyd zostaw na później
Po pierwsze, zerwij kontakt i niczego już nie wpłacaj, także „opłat za odzyskanie” wcześniejszych wpłat, bo to kolejne oszustwo (recovery scam). Po drugie, natychmiast powiadom bank: przy świeżym przelewie jest szansa na zatrzymanie środków, a procedury opisujemy w tekście jak odzyskać pieniądze po oszustwie. Po trzecie, zgłoś sprawę na policję i zabezpiecz dowody: zrzuty rozmów, numery kont, numery telefonów.
I najważniejsze: ofiarą romance scamu padają osoby w każdym wieku i z każdym wykształceniem, bo to oszustwo atakuje emocje, nie inteligencję. Zgłoszenie sprawy to nie powód do wstydu, tylko sposób na zatrzymanie sprawcy.
Najczęściej zadawane pytania
Po czym najszybciej poznam oszusta matrymonialnego?
Po kombinacji trzech elementów: osoba sama nawiązała kontakt, unika spotkania i rozmowy wideo, a po okresie budowania więzi pojawia się prośba o pieniądze lub „wspólną inwestycję”. Każdy z tych elementów osobno bywa niewinny, razem układają się w scenariusz oszustwa.
Dlaczego oszuści podają się za inżynierów na platformach wiertniczych?
Bo ta legenda tłumaczy wszystko naraz: brak możliwości spotkania, słaby internet, ograniczony dostęp do banku i wysokie zarobki, które „utknęły”. Z tych samych powodów popularne są profile lekarzy na misjach i żołnierzy na zagranicznych kontraktach.
Rozmawialiśmy na wideo, więc chyba jest prawdziwa?
Krótkie, słabej jakości wideo nie jest już dowodem. Oszuści używają nagrań skradzionych z sieci oraz deepfake’ów podmieniających twarz i głos w czasie rzeczywistym. Prawdziwym testem pozostaje spotkanie na żywo w bezpiecznym, publicznym miejscu.
Czy mogę odzyskać pieniądze wysłane oszustowi?
Częściowo bywa to możliwe, jeśli zareagujesz szybko: bank może wstrzymać świeży przelew, a przy płatności kartą działa chargeback. Przy przelewach sprzed tygodni i kryptowalutach szanse spadają, ale zgłoszenie sprawy bankowi i policji zawsze ma sens.
Osoba z internetu prosi, żebym przyjął przelew i przekazał go dalej. Co robić?
Odmów i zakończ kontakt. Przyjmowanie i przekazywanie cudzych pieniędzy to klasyczna rola „słupa” w praniu pieniędzy, za którą grozi odpowiedzialność karna, nawet jeśli działałeś nieświadomie.
